CrazyRacingTeam na Berciku

Memoriał Bercika w podwarszawskich Markach, w którego ósmej już edycji miałem przyjemność uczestniczyć, przyciąga rokrocznie maksymalną liczbę uczestników, jaką trasa w mareckim lesie jest w stanie pomieścić. W dniu 26. lipca 2014 nie mogło być inaczej. Sektory startowe szczelnie zapełniły się pasjonatami kolarstwa, amatorami i zawodowcami. Miejsca starczyło dla wszystkich, którzy tego szczególnego dnia chcieli uczcić pamięć Huberta Manteuffla i urzeczywistnić jego marzenie, by bezdrożami Marek odbywał się wyścig MTB. Organizatorzy, na czele z mamą Huberta oraz wolontariusze, wykonują każdego roku ogromną pracę, by przygotować to sportowe wydarzenie na profesjonalnym poziomie.


Niesamowitą atmosferę tego wyścigu tworzą organizatorzy i sami startujący. Żeby tego doświadczyć, trzeba po prostu przyjechać i zmierzyć się z trasą, która z roku na rok rośnie, rozwija się, staje się coraz bardziej wymagająca i co najważniejsze, daje poczuć co to jest MTB. Obszar mareckiego lasu dawniej dostarczał surowców takich jak glina, czy też piach na potrzeby licznych cegielni. Obecnie, surowce te nadają kolorytu trasie, która jest dzięki temu zróżnicowana terenowo. Prowadzi kolarzy po dawnych gliniankach, każe im wspinać się na piaszczyste wydmy, przebiega wzdłuż rekultywowanych kopalni i okala malownicze jezioro Kruczek. Ścieżki są, nie ukrywając, ciasne, często porośnięte krzewami i chwastami, nierzadko piaszczyste i nastroszone grubymi korzeniami – w tym również skrywa się ich niepowtarzalny czar. Trasa obfituje w strome podjazdy, trudne technicznie, karkołomne zjazdy i ani przez chwilę nie daje wytchnienia rywalizującym na dwóch dystansach uczestnikom. Do wyboru mamy dystans Standard, czyli 18 km pętlę, oraz potrójną pętlę (54km) tzn. dystans Sport.

W tegorocznej edycji Memoriału nie zabrakło reprezentantów CrazyRacingTeam. Stawiliśmy się tłumnie zważywszy na okres urlopowy i napięty kalendarz startów. CRT reprezentowała Marta Mikołajczyk, która jadąc dystans Sport z nr 1 wskoczyła na podium w swojej  kategorii. A także panowie, Mariusz Koliński, Seweryn Kępczyński i relacjonujący to wydarzenie Paweł Gnaciuk. Męska część reprezentantów skusiła się na dystans Standard, ale zabawa był przednia, czego dowodem nasza galeria na www.crazyracingteam.pl oraz relacja wideo na stronie www.tubamarek.pl

Wszystko co dobre ma jednak swój kres, także VIII Memoriał Bercika. Dziękujemy organizatorom i czekamy na kolejną edycję. Jestem pewien, że trasa następnego wyścigu również obfitować będzie w niespodzianki rodem z MTB.

Paweł Gnaciuk
CrazyRacingTeam